Ostatki z wierszami i młodymi ziemniakami. Czyli myślenie o niemyśleniu

mlodeziemniaki

Siedziała zniecierpliwiona na czerwonym fotelu. Ja leżałam na kanapie obok wpatrując się w pustą przestrzeń w mojej głowie. – Miałyśmy pisać wiersze. Cały dzień na to czekałam! – mówi ona. – Leżenie i myślenie o niemyśleniu jest tego bardzo ważnym elementem! – bronię się. Przy stole na którym jest mnóstwo pozostałości glutenu, siedzi ona. W … [Read more…]

Czy istnieje życie po krzątactwie?

Przyjaciółka zadała mi mądre pytanie. Ona zawsze takie zadaje. Czy istnieje życie posprzątaniu? Czy jest możliwością wykrzątania się tak na amen, by stwierdzić „już wystarczy”. Ostatnio każde moje zdanie zaczyna się od „nie wiem”. Tu będzie podobnie. Druga przyjaciółka obierała ostatnio u mnie ziemniaki. Wychodziło jej trochę grubo, ale mówiła przy tym o duchowości, więc … [Read more…]

Gdy nie mówię

Kochany kolejny rok dziwi się, że ja nic nie mówię i nic o mnie nie wie (ton zdziwienia rzecz jasna życzliwy). Dobrze, że się dziwi. Zdziwienie, delikatny zachwyt i stwierdzenie, że coś jest większe niż my sami, że czegoś nie kumamy jest dobre. Tą większą rzeczą nie jestem tutaj ja. Gdy nie mówię, to właśnie … [Read more…]

Jak rzuciłam selfie

Podczas pewnego obiadu ze znajomymi mój kochany wyciągnął stary aparat analogowy, zasłużonej firmy Zenit i zaczął robić zdjęcia. Obiektyw był skierowany w naszą stronę. On patrzył na nas. Przyjaciel opowiadał o poszanowaniu kadru, szacunku do obrazu i historii fotografii. Chłopcy poszli po obiedzie grać w szachy, a my z przyjaciółką plotkowałyśmy o miłości i samotności. … [Read more…]

Starość mnie wzrusza

Miałam napisać o słodkim i permanentnym krzątactwie, ale pomówmy o starości. Ostatnio podczas wywiadu z Zofią Czerwińską, rozmówczyni tłumaczyła mi dlaczego starość to rozpacz. Rozumiałam ją. W szczególności, gdy widziałam zmarszczki moich babć, które całe są wypełnione bólem. Fizycznym. Mnie starość wzrusza. Powiedziałam to pani Zofii, a jej twarz na chwilę się zarumieniła. Opowieści starców … [Read more…]

Być świętym – być sobą

Jedną z największych rewolucji w mojej świadomości o świecie było to, kiedy przeczytałam u T. Mertona (amerykański teolog, zakonnik, trapista), że bycie świętym oznacza BYCIE SOBĄ. Nie naśladowanie. Nie staranie się przypodobać. Tylko odnajdywanie siebie, pozostanie wiernym sobie i to w dodatku jest prawdziwa pokora. ODLOT. Jedną z pierwszym rewolucji było zdanie sobie sprawy, że … [Read more…]

Jednodniówka

Dziś rozpamiętuję każdą straconą minutę życia, którą świadomie oddałam bogom lenistwa, smutku i użalania się nad sobą. Mam dzień wolny. Dzień pełen możliwości, w którym można byłoby zrobić tyle wspaniałych rzeczy. I broń Boże nie chodzi o te kolorowe zdjęcia na Facebooku  z podróży, biegania i egzotycznego fit żarcia. Chodzi o zwykłe rzeczy. Chociażby poczytać biografie Świętych. … [Read more…]

Czuwanie

Czuwanie to pierwsza cecha mojego zwykłego bycia kobietą. Zauważyłam, że czuwanie to stan łączności wielu kobiet. Moja mama czuwa. Moje babcie też czuwają. Nawet gdy smacznie śpię, jestem w stanie  natychmiastowo obudzić się w pełnej gotowości do działania. Mama mówi, że kobiety czuwają, bo są tak z natury zaprogramowane do opieki nad dzieckiem. Możliwie, że … [Read more…]